"Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona daje życie." H. Sienkiewicz

AKTUALNOŚCI

info 302
[info nr 302][Autor: P. m. Mazur-Zając][Dodano: 16.11.2012r. 16:07]
Akcja - Święto Dynioka
31 października 2012 roku podczas szkolnego apelu podsumowano działania jakie podjęto w ramach akcji Święto Dynioka w Gimnazjum nr 4. Głównym jej celem było promowanie walorów smakowych, zdrowotnych dyni, rozwijanie zainteresowań artystycznych wśród młodzieży oraz promowanie zdrowych nawyków żywieniowych.

Dynia (Cucurbita L.) – rodzaj roślin jednorocznych z rodziny dyniowatych obejmujący około 20 gatunków. W stanie dzikim występują w strefach klimatu gorącego i ciepłego Ameryki. Gatunkiem typowym jest Cucurbita pepo L. .Łodyga- płożąca się, wytwarza wąsy czepne. Owoce Duże nibyjagody, jadalne, osiągają masę do 200 kg. Rekord to 765 kg Gatunki flory Polski- dynia olbrzymia (Cucurbita maxima Duch.) – gatunek uprawiany dynia piżmowa (Cucurbita moschata Duch.) – gatunek uprawiany dynia zwyczajna (Cucurbita pepo L.) – gatunek uprawiany Inne gatunki (wybór)- dynia figolistna (Cucurbita ficifolia Bouche.)

29 listopada w szkole ruszyła akcja sprzedaży ciast, ciasteczek dyniowych. Wypieki były wspaniałe, mało kto chciał uwierzyć, że powstały z dyni. Dzień później uczniowie mogli w ramach „Poczty Dyniokowej” przesyłać sobie pozdrowienia i liściki. W środę Dyrektor Zespołu Szkół nr 3 Małgorzata Marciniak wręczyła laureatom konkursów dyplomy i nagrody.

Lista laureatów wg kategorii:

Konkurs Szkolny na rękodzieło dyniowe - kategoria indywidualna:

I m-ce Patrycja Beer II A

Konkurs Szkolny na rękodzieło dyniowe - kategoria zbiorowa:

I m-ce: Edyta Woźnica i Wiktoria i Wiktoria Mendla IIA
II m-ce Nikola Łyko i Żaneta Stępień I B
III m-ce Mikosz Martyna, Czajkowska Agnieszka, Czerwińska Ewelina II A

Kulinarny Konkurs Szkolny - kategoria indywidualna:

I m-ce Emilia Gosiewska I B
II m-ce Patrycja Beer II A

Kulinarny Konkurs Szkolny - kategoria zbiorowa:

I m-ce Magdalena Pluta, Aleksandra Krekora I B

Nad organizacją konkursów czuwały - Barbara Połomska i Małgorzata Mazur-Zając

PRZEPISY NA POTRAWY Z DYNI

Bania na winie po cieszyńsku I

Przepis pochodzi ze strony:http://www.gwara.zafriko.pl/kat/kultura_materialna/dynia_na_winie

Bania we winie po cieszyńsku to je jodło, kiere sie robi ze sdrzałych banii, a s wina. Banie sie kraje w różowe poski, grube na dwa cyntymetry, a długi na trzi centymetry. Ty poski sóm w postrzodku różowe a gładki, sóm też miynkki a lepki. Majóm szmak kwaśnawy, a wóniajóm octym. Sdrzało bania mo w sobie 4,37 – 7,85 % wynglowodanów. Mo kupa karotynu (prowitaminy A), a aji witaminy B1, B2, a C. Bania mo aji 20 mg wopna, 0,8 mg źielaza, 10 mg magnezu, a 140 mg fosforu. Odczyn mo zasadowy (+2). Banie sóm niskokaloryczne, a ni majóm fetu. Majóm w sobie aji pektyny, a kwasy organiczne. Bania je lepszo, jak mo w sobie godnie cukru, ale zoleży to od jeji odmiany, a aji od tego jak je sdrzało. Cukru w banii je pore procynt. W Europie banie zaczli sioć dziepro w szesnostym wieku, ale eszcze rychlij robili ś nij dobre jodło – baji banie smażónóm w miodzie. Grecy jóm jedli jak gdo mioł zatwierdzyni – świyżom banie zalywali winym. Araby pili sok s banii, jak nie poradzili spać. W Argyntynie Indyjanie pili wycióng s banii na wszelijaki nimoce. Wierzili, że to je lyk na młodojść, a na urode.

Bania we winie po cieszyńsku II

Przepis pochodzi ze strony:http://www.gwara.zafriko.pl/kat/kultura_materialna/dynia_na_winie

Gaździny na Cieszyńskim kisiły ogórki, a marynowały banie. W każdej chałupie na Cieszyńskij Ziymi była szpajska. Jarziny, a owoce dowało sie do słojików, a zawarzowało. Gaździny zawarzowały jich na słóno, lebo na kwaśno. We szpajsce były wina, piwa, a wielkucne banie, kiere leżały na dłaszke. Banie sie sioło w zogródkach gor na pestki, kiere sóm smaczne, a majóm jich rade dziecka. S banii sie robiło polywke na mlyku, lebo sie jóm marynowało. Je kupa rostomajtych recepisów na jodło s banii. Uż od downa na Cieszyńskim sie robi banie we winie. Recepis na banie we winie je taki: pokrote a opucowane banie pokroć w poski osdobiónym nożym, zaloć winnym octym, a niechać dwanost godzin we chłódku. Potym trzeja to dać na czystóm płóciynnóm chandre, a niechać to kapke aż to ociecze. Zawarzić cukier, wino, wrazić do tego banie, a warzić to pómału tak długo, aż wszecko bydzie przezroczyste. Potym trzeja wciepać koński banii do wygrzotych, wypucowanych słojików, a do soku wrazić kónsek skorzicy, pore goździków, kónsek zozworu, a warzić to aż sie to srobi gynste. Wrzawe loć na banie, a jak ochłódnie, to to zawiónzać pergaminym, a warzić na parze. Na jedyn kilo opucowanych banii trzeja dać pół kila cukru, sztwierć litra octu, achtlik biołego wina, jednóm cytróne, kónsek (trzi cyntymetry) skorzicy, piynć goździków, a kónsek (dwa cyntymetry) zozworu.

g4.szkola.pl

g4.szkola.pl

g4.szkola.pl

g4.szkola.pl

g4.szkola.pl

Opracowanie: p. M. Mazur-Zając
Copyright by Marcin Gorzawski and G4. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.